Artykuły

Łuszczyca i obniżony nastrój a płeć

Badania na osobach chorych na łuszczycę wykazują związek między chorobą, a obniżonym nastrojem i zaburzeniami depresyjnymi. Często trudno jest jednoznacznie powiedzieć, który czynnik napędza inny. Łuszczyca jest przecież chorobą o wymiarze psychosomatycznym – nasz nastrój, odczuwany stres i podobne czynniki wpływają na stan naszej skóry. On sam w sobie może być źródłem obniżonego nastroju czy stresu. Badacze zwracają więc uwagę, że korelacja łuszczycy z obniżonym nastrojem i depresją działa na zasadzie „błędnego koła”. 

Warto więc przywołać podstawowe dane: osoby chore na łuszczycę w wymiarze statystycznie istotnym częściej niż osoby zdrowe, a nawet osoby z innymi chorobami skóry, mają obniżony nastrój, zaburzenia depresyjne oraz problemy ze snem. Dalsza interpretacja wyników badań nastręcza coraz więcej trudności. Jest tak między innymi dlatego, że nastrój czy samopoczucie są pojęciami abstrakcyjnymi, więc ciężko jest zmierzyć je w sposób obiektywny. Dlatego w zależności od przyjętych założeń oraz próby badawczej wnioski mogą znacznie się różnić, a czasem nawet być sprzeczne. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na najbardziej interesujące, według mnie, ustalenia. 

Okazuje się, że płeć – zarówno biologiczna, jak i kulturowa – ma znaczenie, jeżeli chodzi o przeżywanie kwestii związanych z łuszczycą. Z jednej strony u kobiet częściej obserwuje się obniżony nastrój związany z chorobą, a co za tym idzie mniejszą witalność. Zaś między mężczyznami chorymi a zdrowymi nie zanotowano statystycznie istotnej różnicy w tych kwestiach. Wszystko to nie oznacza oczywiście, że mężczyźni nie mogą czy też nigdy nie odczuwają obniżenia nastroju i witalności – w świetle badań dzieje się to po prostu znacznie rzadziej. 

Kobiety i mężczyźni w różny sposób odczuwają również społeczną stygmatyzację związaną z chorobą. Z jednej strony kobiety odczuwają większą presję związaną z wyglądem. Jako szczególne problematyczną dla kobiet badacze wskazują zmiany łuszczycowe w miejscach intymnych. Wiążę się z nimi strach przed odrzuceniem ze strony partnera. Z drugiej zaś strony kobiety częściej sięgają po społeczne sieci wsparcia, czyli prościej mówiąc częściej zwierzają się   ze swoich problemów i o nich rozmawiają. 

Mężczyźni z kolei rzadziej mówią o swojej chorobie i boją się, że przyznanie się do niej będzie odczytane jak słabość. Mężczyźni również, częściej niż kobiety, boją się ewentualności utraty pracy z powodu choroby. Należy podkreślić, że w obu przypadkach czynnikiem znaczącym są raczej kulturowe, niż biologiczne, różnice między kobietami a mężczyznami. Kobiety są przez kulturę bardziej nastawione na uznawanie wyglądu za cechę istotną, mężczyźni zaś z tych samych powodów bardzo często dbają o to, by nie okazywać słabości. 

Należy więc pamiętać, że przeżywanie łuszczycy może być związane zarówno z czynnikami indywidualnymi, jak i społecznymi. Osoby chore na łuszczycę powinny szczególnie zwracać uwagę na obniżony nastrój i inne objawy depresji, mając równocześnie w pamięci, że każdy – z różnych względów – swoją chorobę może przeżywać trochę inaczej. 

Kalina Słaboszowska | Fundacja No Shame – Bez Wstydu

Łuszczyca jako choroba autoimmunologiczna

Charakter łuszczycy, ani jej przyczyny, nadal nie są jasne dla współczesnej medycyny, a w każdym razie nie są jednoznaczne. Badacze od wielu lat zwracają uwagę na to, że łuszczyca jest chorobą zarówno autoimmunologiczną, jak i genetyczną. Najprościej rzecz ujmując, o chorobie autoimmunologicznej mówimy wtedy, gdy organizm aktywuje odpowiedź układu odpornościowego, nawet jeżeli nie jest to potrzebne, w efekcie czego działa przeciwko sobie samemu. 

Rozpoznanie łuszczycy jako choroby autoimmunologicznej ma znaczenie z wielu względów. Najważniejszym wydaje się to, że choroby tego rodzaju mają tendencję do współwystępowania. Autoimmunologiczny charakter choroby naraża więc łuszczyków na rozwój innych chorób tego rodzaju. Najsilniej skorelowane z łuszczycą jest łuszczycowe zapalenie stawów (ŁZS), na które choruje około 30% osób chorych na łuszczycę skóry. ŁZS natomiast jeszcze silniej, niż łuszczyca skóry jest skorelowane z występowaniem większej ilości chorób autoimmunologicznych. Łuszczycy są narażeni również na rozwój reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS), autoimmunologicznych chorób tarczycy, jak np. Hashimoto (przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy), czy celiakii (choroba trzewna; wiąże się z trwałą nietolerancją glutenu). 

Istnieje wiele czynników, które mogą prowokować nieprawidłową odpowiedź organizmu na swoje własne komórki. Z jednej strony mogą to być przyczyny o podłożu genetycznym oraz epigenetycznych. Pierwsze oznaczają, że są elementy kodu genetycznego, które zwiększają podatność na łuszczyce, drugie zaś związane są ze zmianą ekspresji genów (tzn. tego jak kod genetyczny odczytywany jest przez organizm), ale bez zmian w obrębie DNA. Takie zmiany w ekspresji genów mogą sprawić, że prawidłowo wytworzona komórka organizmu zostanie przez niego odebrana jako obca. 

Do drugiej grupy czynników należą dobrze znane łuszczykom stres czy drobne urazy, a przede wszystkim infekcje wirusowe i bakteryjne. Ze względu na to, że wywołują one bardzo silną odpowiedź układu odpornościowego. Z tego powodu organizm może pomylić autoantygen (czyli prawidłową części komórki organizmu) z antygenem pochodzenia wirusowego lub bakteryjnego, co doprowadzi do reakcji autoimmunologicznej. 

Według obecnej wiedzy medycznej jak najbardziej uzasadnione jest prowadzenie wywiadu z osobami chorymi na łuszczycę (a szczególnie na łuszczycowe zapalenie stawów) pod kątem występowania innych chorób autoimmunologicznych. 

Kalina Słaboszowska | Fundacja No Shame – Bez Wstydu

Przewiń do góry